Zimą pamiętamy o kombinezonach, czapkach, szalikach i super ciepłych śniegowcach. A czy zwracamy uwagę na to w jaki sposób zabezpieczamy wrażliwą i delikatną skórę dziecka przed niekorzystnym wpływem wiatru i mrozu? Bo o tej porze roku słońca w Polsce raczej nie uświadczymy (wyjątkowo przy długim przebywaniu na nasłonecznionych stokach należy pamiętać o kremie z filtrem).
Podstawą pielęgnacji jest odpowiedni krem do twarzy. Po pierwsze zwróćmy uwagę na informację dla jakiego wieku dziecka jest przeznaczony. Są już kremy zimowe od pierwszych dni życia noworodka. Przy wyborze kremu ochronnego warto przyjrzeć się jaki ma skład i tu zasada jest prosta – im mniej składników tym lepiej. Zwracamy szczególną uwagę na wodę i jej zawartość w kremie. Wszyscy wiemy, co dzieje się z wodą podczas mrozu… Najlepiej by kremy na zimę były z niewielką ilością lub najlepiej bez wody. Tych na polskim rynku jest zupełnie niewiele. Jeśli już wybraliście produkt, który spełnił Wasze wstępne kryteria dobrze jest go wypróbować. Niestety mało firm oferuje próbki kremów dla dzieci. A ceny są bardzo różne i dochodzą nawet do kilkudziesięciu złotych za 50 ml. Szkoda wydawać pieniądze na coś co nie do końca może spełnić oczekiwania i w najlepszym przypadku będzie zużyte do pielęgnacji dłoni. Dobrze jest poprosić zaprzyjaźnioną mamę o niewielką ilość na jednorazowe nałożenie dziecku i zorientowanie się czy rzeczywiście krem jest odpowiedni.
W dalszej kolejności sprawdzamy konsystencję i to czy łatwo się rozsmarowuje. Bywa, że krem zachowuje się jak tępa masa i pokrycie delikatnej buzi niemowlaka jest nieprzyjemne zarówno dla opiekuna jak i maleństwa. Pozostawia białe ślady, maże się. Istotne jest też to czy szybko się wchłania i nie pozostawia śladów na ubraniu. Jeśli świeci się tylko buzia dziecka to jeszcze nie przeszkadza, ale przy noszeniu malucha i tłustych śladach na kurtkach nie tylko dziecka, ale i opiekunów, już nie jest przyjemnie. Po drugie zapach. Większość kremów jest delikatnie perfumowana i można wybrać taki, który odpowiada zarówno mamie jak i maluszkowi. Bywają bezzapachowe lub z naturalnymi olejkami. Te cechy należy dobrać sobie indywidualnie kierując się tylko własnym i dziecka uznaniem. Jedni wolą kremy gęste drudzy lekkie, jedni zapach naturalnych olejków eterycznych inni kwiatowy.
Tak czy inaczej zadbajmy o właściwą ochronę dziecięcej skóry by zimowe spacery, eskapady i szaleństwa na długo pozostały w pamięci jako przyjemnie i beztrosko spędzony czas.